<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Wolak.org - Jakub Wolak o informatyce</title>
	<atom:link href="http://wolak.org/?feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://wolak.org</link>
	<description>Artykuły, recenzje, porady i wszystko inne co tyczy się informatyki. Jacob Wolak website</description>
	<lastBuildDate>Wed, 18 Apr 2012 18:38:14 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Koniec żałoby, ale nie jedności</title>
		<link>http://wolak.org/?p=361</link>
		<comments>http://wolak.org/?p=361#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 18 Apr 2012 18:34:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacob</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wolak.org/?p=361</guid>
		<description><![CDATA[Dziś przypada II rocznica pochówku Pary Prezydenckiej na Wawelu. Chciałbym z tej okazji zamieścić tutaj wpis, który opublikowałem na tej stronie 18 kwietnia 2010 roku &#8211; zaraz po obejrzeniu relacji z pogrzebu. Odzwierciedla on moje uczucia, pragnienia i myśli jakie miałem tego dnia. Co z tego pozostało? to pytanie pozostawię już otwarte&#8230; Dziś ostatni dzień [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><em>Dziś przypada II rocznica pochówku Pary Prezydenckiej na Wawelu. Chciałbym z tej okazji zamieścić tutaj wpis, który opublikowałem na tej stronie 18 kwietnia 2010 roku &#8211; zaraz po obejrzeniu relacji z pogrzebu. Odzwierciedla on moje uczucia, pragnienia i myśli jakie miałem tego dnia. Co z tego pozostało? to pytanie pozostawię już otwarte&#8230;</em></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Dziś ostatni dzień żałoby narodowej w naszym kraju. Choć nie pochowaliśmy jeszcze wszystkich ofiar tej strasznej katastrofy powoli musimy wracać do szarej codzienności – pozostaje tylko zadać samemu sobie jedno pytanie – czy dzięki temu wypadkowi coś w moim życiu zmieni się na lepsze?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Ta ogromna tragedia wstrząsnęła całym krajem. Wieść o śmierci Pary Prezydenckiej, wielu generałów wojskowych i rodzin ofiar katyńskich, które dziwnym trafem losu poległy w tym samym miejscu, gdzie przed 70 laty Rosjanie bestialsko zamordowali ich bliskich, momentalnie rozeszła się po całym kraju.<strong> </strong>Ludzie z potrzeby serca zapalali świeczki w oknach, wieszali biało -  czerwone flagi na domach i zbierali się na wspólnej modlitwie i refleksji. Ten tydzień zapamiętam z pewnością do końca życia. Był to tydzień smutku, bólu, ale też przyjaźni, jedności i spokoju.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/04/Para_prezydencka_4054324.jpg" rel="prettyPhoto[361]"><img class=" wp-image-366 alignleft" style="margin: 5px;" title="Para Prezydencka" src="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/04/Para_prezydencka_4054324.jpg" alt="" width="360" height="239" /></a>Szkoda,  że ten spokój i jedność próbowali zakłócić ludzie, którzy nie mogli znieść tego, że prezydent naszego kraju spocznie pośród królów na Wawelu. Podział ten podsycały znane osobistości – taki jak Pan Wajda, czy Korwin-Mikke. Miejsce dla Pary Prezydenckiej jest w Zamku Królewskim, gdyż jak dotąd są jedyną parą która oddała życie podczas służby dla Naszego Kraju.</p>
<p style="text-align: justify;">Jednak bunt ten mógł wywodzić się stąd iż największe ogólnokrajowe media przez całą prezydenturę starały się pokazać Lecha Kaczyńskiego i jego otoczenie w jak najgorszym świetle. Zapominały o Jego wielkich sukcesach międzynarodowych, walce o dobro obywateli, patriotyzmie i ogromnym poświęceniu dla kraju, a pamiętały jedynie o Jego błędach, które przecież zdarzają się wszystkim. Dopiero po tej strasznej katastrofie pokazały jaki był naprawdę. Szkoda, że dopiero teraz – gdy już nie można nic zmienić.</p>
<p style="text-align: justify;">Pozostaje więc mieć tylko nadzieję, że śmierć Prezydenta jak i wszystkich ofiar Smoleńskiej katastrofy nie pójdzie na marne. Potrzebna jest zmiana w naszym kraju -  w życiu wszystkich obywateli. Byliśmy przez ten tydzień dla siebie bardzo mili i sympatyczni – tacy pozostańmy. Wspieraliśmy się, wspierajmy się dalej. Jeśli zawiesiliśmy narodową flagę, niech już pozostanie. Pokażmy, że nie wstydzimy się być Polakami! <strong></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Ważne także by nie zmarnowali tego najważniejsi ludzie w naszym kraju. Mam nadzieję, że nasza polityka nie będzie już przesycona agresją, kłamstwem i szantażem, a przeciwnie – dobrocią, współpracą i rozmową. Bo najlepsze efekty osiąga się razem! Dzięki tej katastrofie o zbrodni katyńskiej dowiedział się cały świat – i to być może dlatego tak polepszyły się nasze stosunki z Rosją. Ważne by, na tym nie zakończyć i współpracować dalej. Bo wspólnie możemy zbudować lepszy świat.</p>
<p style="text-align: justify;">Mam nadzieję, że jutro pomimo iż nie będzie już żałoby narodowej, wciąż pozostaniemy jednym narodem jakim staliśmy się przez ten tydzień. Pokażmy, że śmierć tych polityków nie poszła na marne!</p>
<fb:like href='http://wolak.org/?p=361' send='false' layout='standard' show_faces='true' width='450' height='65' action='like' colorscheme='light' font='lucida+grande'></fb:like><span class="fb_share"><fb:like href="http://wolak.org/?p=361" layout="box_count"></fb:like></span>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wolak.org/?feed=rss2&#038;p=361</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Samsungu smartphone to nie lodówka!</title>
		<link>http://wolak.org/?p=349</link>
		<comments>http://wolak.org/?p=349#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 Mar 2012 09:30:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacob</dc:creator>
				<category><![CDATA[Android]]></category>
		<category><![CDATA[Ogólne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wolak.org/?p=349</guid>
		<description><![CDATA[Obserwując bardzo dynamicznie rozwijający się segment komórek z Androidem, odnoszę coraz częściej wrażenie, że producenci obecnych smartphone, którzy jeszcze do nie dawna skupiali się na tworzeniu lodówek, telewizorów czy w najlepszym razie laptopów, nie są w stanie wyczuć różnicy pomiędzy tymi urządzeniami. Niestety odbija się to najbardziej na zwykłych użytkownikach, którzy przez to nie mogą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong><a href="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/03/AZL7998.jpg"><br />
</a>Obserwując bardzo dynamicznie rozwijający się segment komórek z Androidem, odnoszę coraz częściej wrażenie, że producenci obecnych smartphone, którzy jeszcze do nie dawna skupiali się na tworzeniu lodówek, telewizorów czy w najlepszym razie laptopów, nie są w stanie wyczuć różnicy pomiędzy tymi urządzeniami. Niestety odbija się to najbardziej na zwykłych użytkownikach, którzy przez to nie mogą uzyskać dostępu do najnowszych technologii.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Przeglądając informatyczne czasopisma i serwisy internetowe można co rusz przeczytać o premierze jakiegoś nowego smartphone z Androidem. Liderem w tym obecnie jest firma Samsung, która tworzy dziesiątki różnych telefonów, dostosowanych do różnych grup społecznych. Najtańsze komórki tego producenta z systemem Google można kupić już za  mniej niż 500 PLN, a najdroższe cały czas nie schodzą z ceną poniżej 2000 PLN. Wszystko tak naprawdę zaczęło się od pierwszego Galaxy S. Okazał się być on hitem rynkowym, pierwszym telefonem, któremu udało się nawiązać rywalizację z iPhonem. Producent nie spoczął na laurach i po ponad roku stworzył jeszcze lepszego następcę: i9100, którego sprzedano już w ponad 20 milionach sztuk. Od kwietnia ubiegłego roku, czyli odkąd pojawił się na rynku nowy iPhone killer, Samsung zaprezentował co najmniej kilkanaście różnych modyfikacji tych telefonów, różniących się od siebie: wielkością ekranu, procesorem, wbudowaną pamięcią oraz przede wszystkim cenom. Pomimo premiery SII, wciąż pojawiają się modyfikacje jego poprzednika: Galaxy S Plus, Galaxy S Advenced itp. Wyboru jest całe mnóstwo, jednak wydaje się, że koreański gigant zapomina o tym, że <strong>smartphone to specyficzne urządzenie, o które producent musi dbać także po tym gdy sprzeda je użytkownikowi. </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/03/samsung-store2.jpg" rel="prettyPhoto[349]"><img class=" wp-image-354 alignleft" style="margin: 5px;" title="Samsung" src="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/03/samsung-store2.jpg" alt="" width="358" height="269" /></a>Oferta Samsunga jest bardzo szeroka. Sam mam w domu lodówkę, telewizor, odtwarzacz DVD, telefon i dysk zewnętrzny od tego producenta. A wytwarza on też laptopy, pralki, kuchenki, odtwarzacze MP3 i MP4, i jeszcze wiele innych typów urządzeń. We wszystkich z nich, jednak jego rola ogranicza się jedynie do stworzenia danego sprzętu i zapewnienia ewentualnej gwarancji. Niestety w przypadku smartphone z Androidem wygląda to już dużo gorzej. Powinien po zakupie jeszcze przez 18 miesięcy dostarczać klientowi wszystkie aktualizacje do systemu.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Dlaczego aktualizacje są tak ważne? </strong></p>
<p style="text-align: justify;">Android to bardzo otwarty system operacyjny. Jego kod źródłowy jest publicznie dostępny, a więc każdy może dostosować go według swoich upodobań. Korzystają z tego producenci telefonów, zmieniając zupełnie jego interfejs, rozbudowując go o własne możliwości i wgrywając do niego nowe programy. Niestety wykorzystują to także cyberprzestępcy, którzy mogą bardzo łatwo podpatrzyć w którym miejscu systemu znajduje się luka, umożliwiająca np. wykradnięcie danych, albo stworzenie algorytmu wysyłającego SMSy na numery premium. Co więcej aplikacje w markecie nie są tak restrykcyjnie sprawdzane jak te w AppStore, co przyczynia się do możliwości łatwego zainfekowania urządzenia trojanem np. wykorzystującym dziury w systemie. Google co jakiś czas wydaje nowe wersje Androida z łatkami, które mają uniemożliwić atakowanie systemu. Te niestety otrzymują jedynie wybrani użytkownicy.</p>
<p style="text-align: justify;">Nawet gdy pomija się tak czarne scenariusze i tak pojawia się duża potrzeba skorzystania z aktualizacji. Każda nowa wersja Androida przynosi wiele usprawnień, które poprawiają stabilność systemu i wprowadzają nowe możliwości. Dla przykładu: wersja 4.0 systemu, ma w sobie licznik transferu danych przez sieć 3G, który ostrzeże gdy pakiet internetowy będzie dobiegał końca. A więc duże rachunki, za przekroczenie limitu korzystania z sieci nie są groźne. Niestety z tej funkcji mogą skorzystać jedynie użytkownicy kilku modeli komórek. Wszyscy pozostali muszą jedynie obejść się smakiem.</p>
<p style="text-align: justify;">Najgorsze jest jednak coś innego. Producenci smartphone z jakiegoś powodu <strong>nawet w nowych telefonach nie dodają aktualnej wersji systemu Google</strong> i od razu zapowiadają, że upgrade do tej wersji nie będzie. Ich<strong> telefony są więc już w momencie premiery są przestarzałe&#8230; </strong>Tak jest np. z większością telefonów od Samsunga, który co chwila zapowiada nowe komórki z Androidem, na których cały czas pracuje on w wersji 2.3.3.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/03/Samsung-Zipel-e-diary-efrigerator-1.jpg" rel="prettyPhoto[349]"><img class="alignright  wp-image-356" style="margin: 5px;" title="Samsung" src="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/03/Samsung-Zipel-e-diary-efrigerator-1.jpg" alt="" width="330" height="430" /></a>Mam wrażenie, że producenci nie rozróżniają produkcji smartphone od lodówki. I w jednym i w drugim przypadku, ich support praktycznie kończy się już w momencie zakupu, po którym użytkownik musi radzić sobie sam. O ile jednak tworzenie niekończących się modyfikacji urządzeń w segmencie RTV i AGD, pozwala stworzyć klientowi możliwość wyboru urządzenia najlepszego dla jego potrzeb, to już smartphone wymaga większego dopracowania i dłuższego wsparcia. Rozwiązania z tej sytuacji są praktycznie tylko dwa: albo wybrać oficjalny telefon Google z serii Nexus, w którym aktualizacje są zapewnione przez co najmniej 3 lata, albo&#8230; poszukać komórki z systemem innym niż Android. Tutaj dużą szansę ma Microsoft, który sam wydaje aktualizacje zamiast producentów. A to pozwala mu dotrzeć do wszystkich komórek ze swoim systemem. Oczywiście wciąż producentem z najlepszymi aktualizacjami pozostaje Apple: aktualizację do iOS 5.1 można było pobrać już w niecałe 40 minut po jej ogłoszeniu.</p>
<p style="text-align: justify;">Na zakończenie pozostaje mi stwierdzić: <strong>Samsung to bardzo dobry producent. </strong>Każde z jego urządzeń, które nabyłem sprawuje się bardzo dobrze. Wybrałem go dla przykładu do tego wpisu, ponieważ w moim domu najwięcej sprzętów pochodzi właśnie od niego. I właśnie przez to zawiódł mnie najbardziej. Takie same problemy mają jednak użytkownicy innych komórek z Androidem. Miałem jednak nadzieję, że wybije się on spośród innych producentów.</p>
<fb:like href='http://wolak.org/?p=349' send='false' layout='standard' show_faces='true' width='450' height='65' action='like' colorscheme='light' font='lucida+grande'></fb:like><span class="fb_share"><fb:like href="http://wolak.org/?p=349" layout="box_count"></fb:like></span>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wolak.org/?feed=rss2&#038;p=349</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Do świata wroga, który okazał się być przyjacielem &#8211; czyli o tym jak przesiadłem się na Mac OS X</title>
		<link>http://wolak.org/?p=325</link>
		<comments>http://wolak.org/?p=325#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 12 Feb 2012 15:44:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacob</dc:creator>
				<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[BlueScreen]]></category>
		<category><![CDATA[BSOD]]></category>
		<category><![CDATA[Hacintosh]]></category>
		<category><![CDATA[hack]]></category>
		<category><![CDATA[ipad]]></category>
		<category><![CDATA[ipad 2]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Wolak]]></category>
		<category><![CDATA[Linux]]></category>
		<category><![CDATA[Lion]]></category>
		<category><![CDATA[mac]]></category>
		<category><![CDATA[Mac App Store]]></category>
		<category><![CDATA[Mac OS X Lion]]></category>
		<category><![CDATA[Mac OSX]]></category>
		<category><![CDATA[OSX]]></category>
		<category><![CDATA[OSX Lion]]></category>
		<category><![CDATA[Parallels Desktop]]></category>
		<category><![CDATA[przesiadka na Mac]]></category>
		<category><![CDATA[Steve Ballmer]]></category>
		<category><![CDATA[Steve Jobs]]></category>
		<category><![CDATA[Ubuntu]]></category>
		<category><![CDATA[W7]]></category>
		<category><![CDATA[Windows]]></category>
		<category><![CDATA[Windows 7]]></category>
		<category><![CDATA[Windows XP]]></category>
		<category><![CDATA[Wirtualizacja]]></category>
		<category><![CDATA[Wolak]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wolak.org/?p=325</guid>
		<description><![CDATA[Nie ukrywam, że bardzo długo należałem do grona przeciwników firmy Apple. Przeszkadzało mi zwalczanie przez tą korporację otwartego oprogramowania, zawyżanie cen, czy słaba obecność w Polsce. Dlatego też wiele wpisów w trzeciej wersji tejże strony poświęcone było krytyce kolejnych posunięć przedsiębiorstwa Steve’a Jobs’a. Dziś, pomimo iż wciąż nie podobają mi się niektóre posunięcia tego giganta, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong><a href="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/02/OS-X-Lion.jpg" rel="prettyPhoto[325]"><img class="alignleft  wp-image-331" title="OS-X-Lion" src="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/02/OS-X-Lion.jpg" alt="" width="338" height="415" /></a>Nie ukrywam, że bardzo długo należałem do grona przeciwników firmy Apple. Przeszkadzało mi zwalczanie przez tą korporację otwartego oprogramowania, zawyżanie cen, czy słaba obecność w Polsce. Dlatego też wiele wpisów w trzeciej wersji tejże strony poświęcone było krytyce kolejnych posunięć przedsiębiorstwa Steve’a Jobs’a. Dziś, pomimo iż wciąż nie podobają mi się niektóre posunięcia tego giganta, ten artykuł piszę już na najnowszym OSX i pomału zastanawiam się jak zupełnie zastąpić nim Windowsa w moim domu. Co skłoniło mnie do tak radykalnej zmiany? I jak czuje się użytkownik wychowany na Windowsie w świecie Unixa?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Systemem, z którego korzystałem dotychczas był Windows 7. Co prawda przez kilka miesięcy używałem Ubuntu i byłem nawet zadowolony, to w końcu zmęczony ciągłą konfiguracją i zabawą w terminalu wróciłem do Windowsa. Doskwierało mi jednak, że jest to system koszmarnie nudny, na którym, poza nagłym BSOD, już nic nie może mnie zaskoczyć. Dlatego w długi majowy weekend, gdy  dowiedziałem się, że na moim laptopie można zainstalować Mac OS X i będzie on pracował bardzo dobrze, zrezygnowałem z postanowienia dotyczącego nauki Corel’a i natychmiast zabrałem się za przygotowania do formatowania danych i rozpocząłem pobieranie odpowiednich plików. Niestety pomimo przeglądnięcia setek stron internetowych, poświęcenia dziesiątek godzin i tysięcy prób, mój pomysł się nie udał i mój Dell, z powodu braku czasu na ponowne skonfigurowanie, na kilka tygodni ze źle zainstalowanym systemem wylądował w szafce, a ja musiałem wrócić do starego komputera, jeszcze z poczciwym Windowsem XP. Pomimo kilku kolejnych testów w wakacje niestety wciąż nie udawało mi się poprawnie skonfigurować OSX’a. Między czasie kupiłem iPada, co miało być rekompensatą za porażkę, a tylko wzmogło moją ciekawość dotyczącą działania dużego systemu Apple. Dlatego, po kilku miesiącach oszczędzania i rezygnacji ze świątecznych niespodzianek, skontaktowałem się ze swego rodzaju specjalistą w tematyce hacintoshów i wspólnie z nim zainstalowałem i skonfigurowałem mojego pierwszego Maca.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/02/leopard-welcome.png" rel="prettyPhoto[325]"><img class="alignright  wp-image-336" style="margin-top: 6px; margin-bottom: 6px; margin-left: 7px; margin-right: 7px;" title="leopard-welcome" src="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/02/leopard-welcome.png" alt="" width="350" height="217" /></a>To jednak był dopiero początek. Po raz pierwszy w życiu siedziałem przed moim własnym Macem &#8211; z systemem od firmy, z którą od tak dawna walczyłem i którego ze względów finansowych nigdy nie mogłem mieć. I to był jeden z powodów mojej nienawiści do tej korporacji. Początki bywają trudne dlatego jednym z pierwszych programów. jakie zainstalowałem był Parallels Desktop, a w nim Windows 7 ze standardowym zestawem oprogramowania z jakiego korzystam w pececie. Pomału jednak odnajdywałem odpowiedniki „okienkowych” aplikacji i powodów do korzystania z Windowsa stopniowo ubywało. Pomału odkrywałem i uczyłem się typowo Macowych aplikacji &#8211; Pagesa, Automatora czy pakietu iLife. Od samego początku zaskakiwało mnie jak prosty w obsłudze, a jednocześnie jak zaawansowany w możliwościach jest OSX Lion. Dla przykładu &#8211; belka u góry ekranu &#8211; odpowiednik windowsowego paska start &#8211; dostosowuje się do aplikacji, z której aktualnie korzystam &#8211; np. gdy włączony jest Photoshop zawiera tylko i wyłącznie narzędzia Photoshopa, gdy włączony jest iChat pokazuje tylko i wyłącznie opcję tego komunikatora. Kolejną zaletą jest ilość i funkcjonalność wbudowanego w system oprogramowania &#8211; Lion już na starcie potrafi tworzyć i korzystać z wirtualnych płyt i dysków, czy mówić ludzkim głosem dzięki wbudowanemu syntezatorowi mowy.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/02/ios-apps-we-d-love-to-see-in-the-mac-app-store_1.jpg" rel="prettyPhoto[325]"><img class=" wp-image-339 alignleft" style="margin-top: 4px; margin-bottom: 4px; margin-left: 5px; margin-right: 5px;" title="ios-apps-we-d-love-to-see-in-the-mac-app-store_1" src="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/02/ios-apps-we-d-love-to-see-in-the-mac-app-store_1.jpg" alt="" width="400" height="300" /></a>W Mac OS X o wiele lepiej niż na Windows działają programy wydane przez Apple na obydwie platformy. Dla przykładu Safari na pececie zawiesiło mi się kilkukrotnie, natomiast w Macu nigdy. Szybkość działania tych samych aplikacji jest także niewiarygodnie lepsza na korzyść OSX. Natomiast iTunes, który w Windows pełnił u mnie rolę jedynie aplikacji do synchronizacji iPada, w Macu stał się głównym odtwarzaczem muzyki, w którym utworzyłem już bardzo sporą kolekcję. Łatwość kupowania w jego sklepie internetowym, skłoniła mnie do nabycia już kilku ciekawych albumów.</p>
<p style="text-align: justify;">To samo tyczy się programów znajdujących się w Mac App Store. Prostota zakupów, świadomość, że nabywam w stu procentach działający program w połączeniu z faktem iż są to aplikacje w licencji na 5 komputerów przekonała mnie do dużego powiększenia mojej kolekcji legalnych aplikacji. I chociaż w markecie tym brakuje jeszcze bardziej zaawansowanych programów, muszę powiedzieć, że ten system zakupów bardzo mi się spodobał i chętnie bym go zobaczył także na innych platformach. Zwłaszcza, że po reinstalacji komputera wystarczy kliknąć z góry na dół „install” na liście wcześniej pobranego software, żeby całe oprogramowanie pobrało i zainstalowało się automatycznie.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/02/Mac-App-Store-e1292549177301.png" rel="prettyPhoto[325]"><img class="size-full wp-image-341 alignnone" style="margin-top: 5px; margin-bottom: 5px; margin-left: 6px; margin-right: 6px;" title="Mac-App-Store-e1292549177301" src="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/02/Mac-App-Store-e1292549177301.png" alt="" width="582" height="387" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Przesiadkę z Windowsa na Maca znacząco ułatwiał mi fakt iż na system od firmy z Cupertino wydane zostało już większość programów z których zwykle korzystam. Tyczy się to samego Office od Microsoftu, całego pakietu Adobe, Skype, Dropboxa, Team Vievera i wielu innych. Wszystkie pozostałe braki nauczyłem się uzupełniać dzięki wirtualizacji &#8211; która działa jednak znacząco lepiej niż w systemie od Steve Ballmera. Po pierwsze dzięki tzw. trybowi koherentnemu w Parallels Desktop, można uruchamiać aplikacje tak jakby były natywnie uruchomione w Mac OS  &#8211; czyli bez pulpitu, paska start i reszty Windowsowych okien. Po drugie istnieje możliwość danego rozszerzenia pliku z konkretnym wirtualnym programem. Dlatego np. film w formacie wmv automatycznie uruchamia się w Windows Media Player. Oczywiście tyczy się to także zewnętrznego oprogramowania &#8211; ja w Parallels zainstalowałem Corel’a Draw’a i w nim uruchamiam wszystkie jego dokumenty.</p>
<p style="text-align: justify;">Dzięki tym wszystkim opcją, Windowsa zainstalowanego na drugiej partycji nie uruchamiam już prawie nigdy. I powoli zastanawiam się nad zakupem jakiegoś dużego sprzętu od Apple, żeby móc w pełni wykorzystać możliwości gestów, air porta oraz poznać urok tego pięknego designu, który tak bardzo próbuje skopiować konkurencja.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Ta przesiadka nauczyła mnie, że nie zawsze warto kierować się porównaniami, możliwościami, danymi technicznymi i stosunkiem jakości do ceny, które to do tej pory były w stanie udowodnić mi, że moc produktów z nadgryzionym jabłkiem na obudowie to tylko świetny marketing.  Apple to firma, która pokazała mi, że potrafi stworzyć coś czego nie można wprost przelać na papier i pokazać: &#8222;patrz w tym jesteśmy lepsi od konkurencji&#8221;. Magiczne jest wręcz uczucie jakiego doznaje się  korzystając z ich produktów, odkrywając coraz to nowe funkcje  pomimo iż wydaje się, że zna się je niemalże na wylot. Muszę więc przyznać: myliłem się krytykując tę firmę, nie mając okazji dłuższego testowania jej produktów. </strong></p>
<fb:like href='http://wolak.org/?p=325' send='false' layout='standard' show_faces='true' width='450' height='65' action='like' colorscheme='light' font='lucida+grande'></fb:like><span class="fb_share"><fb:like href="http://wolak.org/?p=325" layout="box_count"></fb:like></span>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wolak.org/?feed=rss2&#038;p=325</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>HelpMaca czas zacząć!</title>
		<link>http://wolak.org/?p=321</link>
		<comments>http://wolak.org/?p=321#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 11 Feb 2012 18:45:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacob</dc:creator>
				<category><![CDATA[Android]]></category>
		<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Microsoft]]></category>
		<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Video]]></category>
		<category><![CDATA[Windows 8]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wolak.org/?p=321</guid>
		<description><![CDATA[Witajcie na HelpMacu – nowym serwisie dla użytkowników Apple! &#160; Projekt nad którym pracowałem przez ostatnie dwa tygodnie, nareszcie mogę uznać za gotowy do użycia. HelpMac czyli witryna, stworzona dla wszystkich użytkowników urządzeń z nadgryzionym jabłuszkiem na obudowie w dniu dzisiejszym oficjalnie rozpoczyna swoją działalność. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong><a href="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/02/Mac-Night-Background-Laptop-Computer1.jpg"><br />
</a>Witajcie na HelpMacu – nowym serwisie dla użytkowników Apple!</strong></h2>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Projekt nad którym pracowałem przez ostatnie dwa tygodnie, nareszcie mogę uznać za gotowy do użycia. HelpMac czyli witryna, stworzona dla wszystkich użytkowników urządzeń z nadgryzionym jabłuszkiem na obudowie w dniu dzisiejszym oficjalnie rozpoczyna swoją działalność. </strong></p>
<fb:like href='http://wolak.org/?p=321' send='false' layout='standard' show_faces='true' width='450' height='65' action='like' colorscheme='light' font='lucida+grande'></fb:like><span class="fb_share"><fb:like href="http://wolak.org/?p=321" layout="box_count"></fb:like></span>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wolak.org/?feed=rss2&#038;p=321</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Piractwo &#8211; czy naprawdę tak szkodliwe?</title>
		<link>http://wolak.org/?p=290</link>
		<comments>http://wolak.org/?p=290#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Jan 2012 14:55:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacob</dc:creator>
				<category><![CDATA[Microsoft]]></category>
		<category><![CDATA[Ogólne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wolak.org/?p=290</guid>
		<description><![CDATA[Poprzedni tydzień minął pod znakiem batalii o wolny Internet. Po zapowiedzeniu podpisania przez polski rząd umowy ACTA na ulicę miast w całym kraju wyszło dziesiątki tysięcy osób, w tym także ja. I chociaż manifestacje nie powstrzymały naszych władz przed podpisaniem tejże umowy, to społeczeństwo pokazało, że jest temu przeciwne. Dziś „gdy emocje już opadły” chciałbym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong><a href="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/01/221256-demonstrators-protest-against-polands-government-plans-to-sign-acta-in.jpg" rel="prettyPhoto[290]"><img class="alignleft  wp-image-294" style="margin-top: 4px; margin-bottom: 4px; margin-left: 5px; margin-right: 5px;" title="221256-demonstrators-protest-against-polands-government-plans-to-sign-acta-in" src="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/01/221256-demonstrators-protest-against-polands-government-plans-to-sign-acta-in.jpg" alt="" width="356" height="250" /></a>Poprzedni tydzień minął pod znakiem batalii o wolny Internet. Po zapowiedzeniu podpisania przez polski rząd umowy ACTA na ulicę miast w całym kraju wyszło dziesiątki tysięcy osób, w tym także ja. I chociaż manifestacje nie powstrzymały naszych władz przed podpisaniem tejże umowy, to społeczeństwo pokazało, że jest temu przeciwne. Dziś „gdy emocje już opadły” chciałbym przedstawić dlaczego uważam, że dostęp do wolnego Internetu powinien być jednym z atutów każdego demokratycznego państwa.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong> </strong>Internet jest siecią, która upowszechniła się tak naprawdę przez przypadek. Wedle założeń jego twórców, działających na zlecenie armii Stanów Zjednoczonych, miało być to połączenie umożliwiające kontaktowanie się ze sobą baz wojskowych, bez centralnego serwera. W ten sposób powstała sieć, której do dziś, nie <a href="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/01/arpanet-mini2.jpg" rel="prettyPhoto[290]"><img class="alignright size-full wp-image-309" style="margin-top: 5px; margin-bottom: 5px; margin-left: 6px; margin-right: 6px;" title="arpanet-mini" src="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/01/arpanet-mini2.jpg" alt="" width="333" height="267" /></a>jest w stanie nikt wyłączyć: wystarczy, że działają dwa dowolne komputery do niej podłączone, a ona będzie istnieć.Gdy USA ostatecznie porzuciły projekt ARPANET, bo tak pierwotnie nazywał się Internet, zajęły się nim różnorakie ośrodki naukowe. Jego rozwój na szeroką skalę zaczął się jednak dopiero w 1991 roku, gdy zdjęto zakaz wykorzystywania tej sieci do celów komercyjnych.</p>
<p style="text-align: justify;">To oczywiście tylko ogólny zarys początków Internetu. Nie można zapomnieć, że dużo powszechnie wykorzystywanych elementów, powstało poza USA &#8211; jak dla przykładu standard World Wide Web, stworzony przez naukowców ze szwajcarskiego CERNu.  Dziś po 43 latach od stworzenia tej sieci i po 20 latach od jej upowszechnienia, trudno wyobrazić sobie jak wyglądał by świat gdyby ona nie powstała. Daje ona pracę milionom ludzi na całym świecie, a umożliwia kontaktowanie się miliardom. Dziś najpopularniejszym celem do których wykorzystuje się komputery jest właśnie łączność z Internetem. Pomimo tej popularności w wielu krajach &#8211; w tym także w Polsce &#8211; nie ma jeszcze przepisów regulujących co w tej sieci wolno a czego nie. Co prawda Polacy, jak i większość bogatszych państw świata nie mają dostępu do stron o tematyce faszystowskiej czy zawierających elementy z pornografią dziecięcą. Przepisy regulujące jednak np. piractwo są bardzo szczątkowe i powstały jeszcze przed upowszechnieniem się tej sieci, a do dziś nie zapadł jeszcze żaden wyrok skazujący za ich złamanie. Wykorzystują to wielkie koncerny, które tworzą serwisy, z których można za darmo, albo za niewielkie pieniądze pobierać tysiące nielegalnych treści. Wytwórnie płytowe liczą straty w dziesiątkach, albo i setkach miliardów dolarów, a piratów bronią&#8230; sami artyści. Zmienić to ma umowa ACTA, która zezwala na blokowanie pirackich serwisów oraz na odcinanie Internetu tym, którzy pobierają nielegalne treści z sieci. <strong>I chociaż uważam, że przepis regulujący jasno co w sieci jest legalne a co nie, w naszym kraju jest potrzebny, </strong>to otwarcie sprzeciwiam  się ACTA. Dlaczego?</p>
<p><center><br />
<iframe src="http://www.youtube.com/embed/3UOy-Ee5CWE" frameborder="0" width="560" height="315"></iframe></center></p>
<p style="text-align: justify;">ACTA w mojej opinii wprowadzi więcej złego niż dobrego. Akt ten został tworzony w rozmowach z dużymi międzynarodowymi koncernami, które pomimo iż odnotowują miliardowe zyski, cały czas publikują dane ile straciły na piractwie w sieci. Zastanawia mnie jednak czy po zamknięciu największego serwisu umożliwiającemu oglądanie filmów w przeglądarce, nagle nastąpił jakiś wielki wzrost sprzedaży biletów do kina, albo płyt DVD z filmami. Raczej nie, bo po prostu ludzie przerzucili się na inne sposoby pozyskiwania nielegalnych treści. Mniej wygodne, ale wciąż tańsze od kupowania z legalnych źródeł. Czy więc po wejściu w życie ACTA piractwo stanie się nie możliwe? Wątpię, z pewnością będzie trudniej dostępne, ale wciąż możliwe. Już dziś są pomysły stworzenia domeny .p2p, której nikt nie będzie w stanie kontrolować, bo wszystkie jej dane będą rozsiane pomiędzy tysiącami różnych komputerów. Takie narzędzie w rękach piratów umożliwiłoby pobieranie różnych danych z sieci poza kontrolą różnych służb. Myślę, że wiedzą to też serwisy sprzedające treści. To po co więc tak usilnie starają się one wprowadzić w życie umowę zwaną ACTA?</p>
<p style="text-align: justify;">Aby odpowiedzieć sobie na to pytanie trzeba przyjrzeć się niedawnemu zamknięciu serwisu Megaupload.com &#8211; był on jednym z wielu umożliwiających wysyłanie i udostępnianie różnych treści z Internetu. Wyróżniał się od innych tym, że stworzył konkurenta dla popularnego YouTube, tyle, że z bardziej liberalną polityką udostępniania danych. Nagle z dnia na dzień, serwis zamknięto a jego prezesów aresztowano. Oczywiście powodem do tego było stworzenie serwisu udostępniającego pirackie media. Można więc zadać sobie pytanie &#8211; czemu nie zrobiono zmasowanej akcji na inne serwisy, a skupiono się jedynie na tym jednym? Wielu, w tym także ja, pozwiązuje to z deklaracją twórcy Megauploadu, zamierzającego stworzyć serwis z muzyką, oddający twórcą 90% zysków ze sprzedanej muzyki. Od dużych wytwórni artyści otrzymują maksymalnie 20 &#8211; 30%. Co więcej Megabox, bo tak miał się on pierwotnie nazywać deklarował, że będzie on przekazywał muzykom także zyski z reklam, w zamian za umożliwienie użytkownikom ściągnięcia darmowych danych. Nie wiadomo jak miałby on w rzeczywistości wyglądać, ale gdyby spełniły się zapowiedzi, z pewnością uderzyłby on w duże korporacje. Inną sprawą jest też fakt, iż po zamknięciu jednego serwisu, dziesiątki pozostałych zalegalizowały się same, usuwając ze swoich serwisów tysiące pirackich treści. Oczywiście to tylko chwilowy proces, bo dziś już słyszy się o nowych projektach, powstających w miejsce zamkniętych.</p>
<p><center><iframe src="http://www.youtube.com/embed/o0Wvn-9BXVc?rel=0" frameborder="0" width="560" height="315"></iframe></center></p>
<p style="text-align: justify;">Czy jednak firmy naprawdę tracą na pirackich kopiach? Wedle ich prezentacji, gdyby wszystkie filmy, piosenki, gry, programy były legalne, to ich zysków nie liczono by w miliardach a bilionach dolarów. Tylko czy wtedy naprawdę każdy miałby te wszystkie treści? Warto zwrócić uwagę na politykę Microsoftu &#8211; nielegalny Windows nie traci na użyteczności. Blokowany jest dostęp do aktualizacji, tapeta zmienia się na czarną i w prawym dolnym rogu ekranu pojawia się komunikat o nielegalnym systemie. Nic więcej. I chociaż <a href="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/01/windows_pirated_pirate_crack_serial_thumb.jpg" rel="prettyPhoto[290]"><img class="size-full wp-image-311 alignleft" style="margin-top: 6px; margin-bottom: 6px; margin-left: 4px; margin-right: 4px;" title="windows_pirated_pirate_crack_serial_thumb" src="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/01/windows_pirated_pirate_crack_serial_thumb.jpg" alt="" width="345" height="259" /></a>Microsoft zdaje sobie sprawę z tego, że legalny system w domach, to w wielu krajach to wyjątek, to już w firmach to standard. Gdyby natomiast system od Giganta z Redmond miał takie zabezpieczenia, których naprawdę nie można obejść, ile osób zastanowiłoby się 5, albo 10 razy czy naprawdę potrzebują tego systemu? Kto wie ile osób zdecydowałoby się wtedy na wykorzystanie jakiegoś Linuxa, który choć nie jest tak doskonały jak Windows czy Mac, to oferuje podobne możliwości zupełnie za darmo. Gdyby natomiast z tego systemu zaczęło korzystać więcej osób, zapewne powstałoby na niego więcej oprogramowania, a to przyciągnęłoby do Linuxa firmy. I to z pewnością byłoby dla Microsoftu „droższe” niż obecne piractwo. Ciekawie wygląda także postępowanie producentów gier &#8211; coraz częściej rezygnują oni z drogich zabezpieczeń, umożliwiając legalnym użytkownikom granie przez sieć, czy dołączając do wersji pudełkowych ciekawe bonusy jak chociażby mapa gry, w wersji papierowej, czy figurka głównego bohatera. To bardziej skłania ludzi do zakupów niż straszenie karami za używanie pirackiego oprogramowania. ACTA to jednak wszystko burzy i „wymusza” na użytkownikach korzystanie z legalnych kopii, a to natomiast zniechęca producentów do szukania „porozumienia” z piratami i skłania do walczenia z nimi w sądach.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/01/220px-Opensource.svg_.png" rel="prettyPhoto[290]"><img class="alignleft size-full wp-image-315" style="margin-top: 3px; margin-bottom: 3px; margin-left: 2px; margin-right: 2px;" title="220px-Opensource.svg" src="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/01/220px-Opensource.svg_.png" alt="" width="220" height="198" /></a>Oczywiście nie chciałbym być postrzegany jako osoba sprzyjająca piratom, dlatego gdy któryś ze znajomych pyta mnie <em>„skąd ściągnąć Office?</em>” zachęcam go do wypróbowania bezpłatnego LibreOffice, który spokojnie spełni wymagania większości użytkowników. Już kilkukrotnie gdy formatowałem znajomym laptopy i zainstalowałem im wyłącznie bezpłatne oprogramowanie, w zamian pirackiego, które mieli przed reinstalacją systemu, wracali do mnie z podziękowaniami &#8211; „w końcu ten antywirus nie męczy mnie o klucz”. Uważam, więc, że taka polityka bardziej przysłuży się walce z piractwem niż blokowanie całego Internetu. Tyle, że duże korporacje wcale nie chcą byśmy korzystali z bezpłatnego oprogramowania &#8211; Billa Gates powiedział kiedyś: <strong>„<em>Chociaż w Chinach sprzedaje się corocznie około trzech milionów komputerów, użytkownicy nie płacą za oprogramowanie. Kiedyś zapłacą. Tak długo, jak będą je kradli, chcemy, żeby kradli nasze. Staną się jak gdyby uzależnieni, a wtedy jakoś dojdziemy do tego, jak sobie to powetować w przyszłości.”</em></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/01/stop-acta.jpg" rel="prettyPhoto[290]"><img class="alignright  wp-image-313" style="margin-top: 3px; margin-bottom: 3px; margin-left: 4px; margin-right: 4px;" title="stop-acta" src="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/01/stop-acta.jpg" alt="" width="288" height="227" /></a>Taka polityka moim zdaniem bardziej szkodzi rynkowi, niż całe piractwo. Microsoft potrafi uzależnić od siebie cały świat. I z tym moim zdaniem trzeba przede wszystkim walczyć. Mam nadzieję, że doczekamy kiedyś momentu gdy Internet naprawdę będzie wolny &#8211; wolny od  wpływu wielkich korporacji. Obecne działania wydają się zmierzać w kierunku tego, żeby nas od nich jeszcze bardziej uzależnić. Dlatego też w dniu w protestu przeciwko amerykańskiej SOPIE wyłączyłem stronę Wolak.org, a w dniu podpisania przez Polskę ACTA usunąłem z niej wszystkie kolory. W biało-czerwonym szaliku przemaszerowałem też z innymi przeciwnikami cenzury sieci ulicami mojego miasta.</p>
<fb:like href='http://wolak.org/?p=290' send='false' layout='standard' show_faces='true' width='450' height='65' action='like' colorscheme='light' font='lucida+grande'></fb:like><span class="fb_share"><fb:like href="http://wolak.org/?p=290" layout="box_count"></fb:like></span>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wolak.org/?feed=rss2&#038;p=290</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowy Android, stare problemy</title>
		<link>http://wolak.org/?p=257</link>
		<comments>http://wolak.org/?p=257#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 06 Jan 2012 20:40:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacob</dc:creator>
				<category><![CDATA[Android]]></category>
		<category><![CDATA[Microsoft]]></category>
		<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Aktualizacja]]></category>
		<category><![CDATA[Android 4]]></category>
		<category><![CDATA[Android 4.0]]></category>
		<category><![CDATA[apple]]></category>
		<category><![CDATA[Galaxy SII]]></category>
		<category><![CDATA[Nowy Android stare problemy]]></category>
		<category><![CDATA[Root]]></category>
		<category><![CDATA[Samsung]]></category>
		<category><![CDATA[Windows]]></category>
		<category><![CDATA[Windows Phone]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wolak.org/?p=257</guid>
		<description><![CDATA[Wraz z premierą nowej, czwartej już odsłony Androida, wielu użytkowników oczekiwało rozwiązania problemów z fragmentacją i zbytnim rozdrobnieniem tego systemu. Wedle zapowiedzi nowa wersja „zielonego robota” miała niedługo po premierze trafić do większości nowych słuchawek. Niestety Google po raz kolejny zaliczył klapę i 3 miesiące po premierze z najnowszego wydania jego systemu korzysta mniej niż [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong><a href="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/01/Android-4.0-Ice-Cream-Sandwich.png"><br />
</a>Wraz z premierą nowej, czwartej już odsłony Androida, wielu użytkowników oczekiwało rozwiązania problemów z fragmentacją i zbytnim rozdrobnieniem tego systemu. Wedle zapowiedzi nowa wersja „zielonego robota” miała niedługo po premierze trafić do większości nowych słuchawek. Niestety Google po raz kolejny zaliczył klapę i 3 miesiące po premierze z najnowszego wydania jego systemu korzysta mniej niż 1% wszystkich użytkowników Androida. </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong> </strong><a href="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/01/Android-4.0-Ice-Cream-Sandwich.png" rel="prettyPhoto[257]"><img class="alignleft  wp-image-272" style="margin-top: 9px; margin-bottom: 9px; margin-left: 8px; margin-right: 8px;" title="Android-4.0-Ice-Cream-Sandwich" src="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/01/Android-4.0-Ice-Cream-Sandwich.png" alt="" width="330" height="217" /></a>System operacyjny firmy Google słynie z bardzo dużej otwartości, która pozwala każdemu &#8211; niezależnie czy pracuje jako domowy programista, czy jest członkiem zespołu software w  międzynarodowym koncernie &#8211; stworzyć własną modyfikację tej platformy. Takie bardzo liberalne podejście, przyczyniło się do tego, że to właśnie ten system jest dziś najczęściej wykorzystywaną platformą mobilną na świecie. Grupa producentów, którzy zdecydowali się zastąpić nim własne oprogramowanie w telefonach, stale się poszerza i dziś u w ofercie większości twórców komórek znajduje się przynajmniej kilka modeli z Androidem na pokładzie. Takie postępowanie oczywiście przyczynia się do ciągłego upowszechniania się produktu Google na rynku, ale brak jakiejkolwiek kontroli nad tym kto, gdzie i jak wykorzystuje tą platformę przyczynia się do tworzenia się bałaganu, w którym coraz trudniej jest zwykłemu użytkownikowi się odnaleźć.</p>
<p style="text-align: justify;">Najtańszą komórkę z Androidem na Allegro można wylicytować już za mniej niż 200 PLN. Najdroższe, oficjalnie nie dostępne jeszcze na naszym rynku modele telefonów, kosztują niejednokrotnie powyżej 3 tysięcy złotych. Czym różnią się te telefony dla szarego Kowalskiego? Wyglądem, pojemnością dysku, wielkością ekranu, czasem mocą obliczeniową procesora czy pojemnością baterii. Na wersję Androida nie zwróci uwagi, bo jaka to różnica: 2.1 czy 2.3? Niestety przyczynia się to do tego, że gdy zwykły, nie nauczony szukać opinii na forach internetowych użytkownik, wybiera telefon z Androidem za kilkaset złotych nieświadomie naraża się na ataki. Bo nieaktualny system, to przede wszystkim mnóstwo dziur, które kochają wykorzystywać wirusy. Coraz łatwiej jest więc zainfekować smartphone i wykorzystać go do rozsyłania spamu czy co gorsza przechwycić kody SMS np. do bankowości telefonicznej. Niestety wciąż bardzo mało popularne są programy antywirusowe na komórki, które przynajmniej w małym stopniu są w stanie zabezpieczyć tą platformę.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/01/04-01-2012-12-02-48.png" rel="prettyPhoto[257]"><img class="aligncenter size-full wp-image-262" title="04-01-2012-12-02-48" src="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/01/04-01-2012-12-02-48.png" alt="" width="492" height="720" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Nieaktualna wersja systemu, to często także brak możliwości zainstalowania nowszych programów. Ten fakt nauczyli się wykorzystywać producenci, którzy coraz częściej rezygnują z wydania aktualizacji do nowszych wersji Androida, pomimo tego, że wiele telefonów spokojnie współpracowałoby poprawnie z nowszym wydaniem tej platformy. Chcą tym samym zmusić użytkowników do wymiany telefonów, pomimo tego, że ich obecny model został niedawno kupiony i ma bardzo dobre podzespoły. Doprowadza to do takiego absurdu, że wielu programistów tworzących aplikacje dla tej platformy, pisze je dla jej przestarzałego wydania, żeby mogło z nich skorzystać jak najwięcej osób. I chociaż działają one w nowszych wydaniach „zielonego robota” to nie wykorzystują możliwości jakie wprowadzają nowe aktualizacje.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/01/google-logo-close.jpg" rel="prettyPhoto[257]"><img class="wp-image-268 alignright" style="margin-top: 8px; margin-bottom: 8px; margin-left: 9px; margin-right: 9px;" title="google-logo-close" src="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/01/google-logo-close.jpg" alt="" width="299" height="200" /></a>Bez winy nie jest także twórca Androida, firma Google, która nie dość, że dopuściła do powstania tak dużego bałaganu w ekosystemie swojego produktu, to w dodatku nie robi nic, żeby go uporządkować. Zainstalowanie aktualizacji systemu, nawet gdy producent już takową wyda, jest zbyt trudne dla przeciętnego użytkownika. Wciąż nie ma także żadnych zabezpieczeń, które uchronią użytkownika przed instalacją szkodliwego oprogramowania z oficjalnego sklepu z aplikacjami. Co więcej nie ma w nim żadnych oznaczań, które aplikacje są sprawdzone i bezpieczne, a które pobiera się na własne ryzyko. Coraz częściej na forach internetowych można znaleźć skargi użytkowników starszych telefonów, którzy kupili programy w Markecie, a nie są w stanie ich uruchomić.</p>
<p style="text-align: justify;">Niestety wygląda na to, że wydanie 4.0 Androida niczego nie zmieni, a wręcz przeciwnie, najprawdopodobniej wbrew oczekiwaniom nie pojawi się on na większości smartphone i osoby, chcące z niego skorzystać, a nie potrafiące zainstalować zmodyfikowanej wersji systemu, będą musiały wymienić telefon. Sama aktualizacja poza nowymi ficzerami, nie przynosi także rozwiązania problemu fragmentacji, a jedynie jest powiązaniem pomiędzy wersją tabletową i komórkową systemu.</p>
<p style="text-align: justify;">Oczywiście ze wszystkimi tymi problemami bez problemu poradzi sobie zaawansowany użytkownik, który potrafi zainstalować zmodyfikowaną wersję Androida, wie z jakich aplikacji korzystać, żeby uchronić swój telefon przed atakiem, oraz wie jak sprawdzić czy aplikacja zadziała w jego telefonie. Niestety wraz z popularyzacją Androida, procent użytkowników, którzy potrafią go „okiełznać” stale spada, a rośnie liczba osób, kupujących go, tylko po to aby mieć „smartphone z Androidem”. Ci ludzie nie wiedzą jednak ile wad ma ta platforma i zorientują się o tym dopiero po szkodzie.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/01/AndroidvsWP7.jpg" rel="prettyPhoto[257]"><img class="alignright  wp-image-264" style="margin-top: 8px; margin-bottom: 8px; margin-left: 7px; margin-right: 7px;" title="AndroidvsWP7" src="http://wolak.org/wp-content/uploads/2012/01/AndroidvsWP7.jpg" alt="" width="186" height="220" /></a>W tym bałaganie widzę jednak dużą szansę dla Windows Phone &#8211; bardzo restrykcyjnie pilnowanego przez Microsoft, który do zwykłego użytkownika przemawia prostotą, szybkością i stabilnością działania, szybkimi aktualizacjami a przede wszystkim dużym bezpieczeństwem. Czyli wszystkim tym czego nie daje Android&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Niestety przed nim jeszcze długa droga. Ceny komórek z Windows wciąż są dużo wyższe niż tych z Androidem, a samemu systemowi wciąż brakuje podstawowej funkcjonalności.</p>
<fb:like href='http://wolak.org/?p=257' send='false' layout='standard' show_faces='true' width='450' height='65' action='like' colorscheme='light' font='lucida+grande'></fb:like><span class="fb_share"><fb:like href="http://wolak.org/?p=257" layout="box_count"></fb:like></span>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wolak.org/?feed=rss2&#038;p=257</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>No i stało się &#8211; mam hacintosha!</title>
		<link>http://wolak.org/?p=241</link>
		<comments>http://wolak.org/?p=241#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 24 Dec 2011 08:26:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacob</dc:creator>
				<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[Microsoft]]></category>
		<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Video]]></category>
		<category><![CDATA[Windows 8]]></category>
		<category><![CDATA[apple]]></category>
		<category><![CDATA[dell]]></category>
		<category><![CDATA[dell xps l501x]]></category>
		<category><![CDATA[Dell XPS L501x Mac]]></category>
		<category><![CDATA[Dell XPS Mac]]></category>
		<category><![CDATA[hacbook]]></category>
		<category><![CDATA[hacitnosh]]></category>
		<category><![CDATA[hack]]></category>
		<category><![CDATA[Komp[utery]]></category>
		<category><![CDATA[Lion]]></category>
		<category><![CDATA[mac]]></category>
		<category><![CDATA[macbook]]></category>
		<category><![CDATA[OSX]]></category>
		<category><![CDATA[OSX Lion]]></category>
		<category><![CDATA[Windows]]></category>
		<category><![CDATA[Windows 7]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wolak.org/?p=241</guid>
		<description><![CDATA[Choć jeszcze rok temu wydawało mi się to zupełnie niemożliwe, a pół roku temu uznałem to za niewykonalne, te święta spędzę już pracując na najnowszym Mac OS X 10.7 ale najciekawsze jest chyba to, że ja wielki przeciwnik Apple dałem się złamać. W styczniu 2011 roku kupiłem bardzo dobrej jakości laptop &#8211; Dell XPS L501x [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Choć jeszcze rok temu wydawało mi się to zupełnie niemożliwe, a pół roku temu uznałem to za niewykonalne, te święta spędzę już pracując na najnowszym Mac OS X 10.7 ale najciekawsze jest chyba to, że ja wielki przeciwnik Apple dałem się złamać.</p>
<p>W styczniu 2011 roku kupiłem bardzo dobrej jakości laptop &#8211; Dell XPS L501x w najmocniejszej konfiguracji z procesorem i7, 8GB RAM i Windows 7 Pro. Około maja tego roku postanowiłem wykorzystać to, że ma on podobne do wielu Macbooków podzespoły i da się na nim zainstalować Mac OS X. Niestety ani przez cały majowy długi weekend, ani przez całe wakacje nie udało mi się uporać z uporczywą konfiguracją nieoficjalnych sterowników i musiałem odłożyć ten projekt na dalszy plan.</p>
<p>Do zrealizowania tego pomysłu zachęcił mnie zakup iPad&#8217;a i jego do perfekcji dopracowane działanie.  Zapragnąłem więc sprawdzić jak sprawuje się system Apple&#8217;a na większych urządzeniach. W dodatku na szkoleniu Mac Biznes w Katowicach, poznałem wiele ciekawych zalet tego systemu i w drodze powrotnej z niego miałem już podjętą decyzję &#8211; przesiadam się na Mac&#8217;a. Miałem więc do wyboru &#8211; albo zainwestować w Macbook&#8217;a na co po tegorocznych wydatkach na komputer, komórkę i tablet nie mam już pieniędzy, albo spróbować jeszcze raz zainstalować OSX&#8217;a na moim Dell&#8217;u &#8211; tyle, że już nie do końca samodzielnie. Efekt tego możecie zobaczyć tutaj:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><center><iframe src="http://www.youtube.com/embed/DdsxzNtbC4E" frameborder="0" width="560" height="315"></iframe></center>&nbsp;</p>
<p>Działa wszystko, łącznie z USB 3.0, HDMI, napędem Blu-Ray, za wyjątkiem karty WiFi oraz usypiania. System świetnie nadaje się nawet do zaawansowanej pracy, płynnie działają takie programy jak Final Cut Pro X, czy Adobe Photoshop. Oczywiście Apple wykrywa tego laptopa jako Macbooka Pro więc mam pełny dostęp do Mac App Store skąd pobrałem już wiele ciekawych aplikacji &#8211; m.in. kilka gier Gameloftu w świątecznej cenie.</p>
<p>Oczywiście na drugiej partycji mam zainstalowanego Windows 7, ale muszę przyznać, że powodów, żeby z niego skorzystać jest coraz mniej. I tak naprawdę spokojnie wystarczyłoby mi, żeby system Microsoftu zainstalowany był na maszynie wirtualnej.</p>
<p>O samej przesiadce na Mac OS X napiszę może trochę później, gdy już naprawdę dobrze poznam ten system.</p>
<fb:like href='http://wolak.org/?p=241' send='false' layout='standard' show_faces='true' width='450' height='65' action='like' colorscheme='light' font='lucida+grande'></fb:like><span class="fb_share"><fb:like href="http://wolak.org/?p=241" layout="box_count"></fb:like></span>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wolak.org/?feed=rss2&#038;p=241</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Adobe i HTML5 &#8211; zwycięstwo czy przegrana?</title>
		<link>http://wolak.org/?p=219</link>
		<comments>http://wolak.org/?p=219#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Nov 2011 19:49:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacob</dc:creator>
				<category><![CDATA[Android]]></category>
		<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[Microsoft]]></category>
		<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Adobe]]></category>
		<category><![CDATA[apple]]></category>
		<category><![CDATA[Flash]]></category>
		<category><![CDATA[Flash Player]]></category>
		<category><![CDATA[HTML5]]></category>
		<category><![CDATA[Internet Explorer]]></category>
		<category><![CDATA[iOS]]></category>
		<category><![CDATA[iPhone]]></category>
		<category><![CDATA[Silverlight]]></category>
		<category><![CDATA[Silverligt]]></category>
		<category><![CDATA[SkyFire]]></category>
		<category><![CDATA[tablet]]></category>
		<category><![CDATA[Windows 8]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wolak.org/?p=219</guid>
		<description><![CDATA[W ubiegłą środę świat obiegła zaskakująca informacja &#8211; Adobe rezygnuje z rozwijania mobilnego wydania Flash’a. Wiele osób odczytało to jako porażkę twórcy tego dodatku i wielką wygraną nieżyjącego już Steve’a Jobs’a, który to tak zajadle walczył z tą platformą. I chociaż trudno nie przyznać im racji, to po dłuższym zastanowieniu można dojść do wniosku, że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>W ubiegłą środę świat obiegła zaskakująca </strong><a href="http://www.dobreprogramy.pl/Adobe-zrezygnuje-z-rozwijania-mobilnej-wtyczki-Flash,Aktualnosc,28722.html"><strong>informacja</strong></a><strong> &#8211; Adobe rezygnuje z rozwijania mobilnego wydania Flash’a. Wiele osób odczytało to jako porażkę twórcy tego dodatku i wielką wygraną nieżyjącego już Steve’a Jobs’a, który to tak zajadle walczył z tą platformą. I chociaż trudno nie przyznać im racji, to po dłuższym zastanowieniu można dojść do wniosku, że Adobe może na tej przegranej zarobić więcej niż na niejednym innym swoim produkcie.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Rynek urządzeń mobilnych to dziś bardzo potężny sektor informatyki. Liczba użytkowników korzystająca ze smartphone’ów, tabletów i innych podobnych urządzeń zwiększa się w bardzo dużym tempie, wielokrotnie większym od tego w jakim rozwija się dział typowych komputerów PC. Dlatego też producenci, którzy do tej pory wydawali swoje produkty jedynie na Windows’a i Mac’a coraz częściej decydują się wydawać uproszczone wersje swoich programów na systemy takie jak Android czy iOS. Wyróżnia się tutaj jeden wyjątek &#8211; firma Adobe, której Apple nie pozwoliło wydać Flash Player’a dla swoich mobilnych urządzeń. Decyzję tą wielokrotnie uzasadniał sam Steve Jobs tłumacząc ją dużym drenażem baterii przez tą multimedialną wtyczkę. W zamian <a href="http://www.dobreprogramy.pl/Apple-promuje-HTML-w-Internecie-i-w-App-Store,Aktualnosc,18583.html">proponował</a> korzystanie z nowej, otwarto źródłowej technologii HTML5. Wielu wydawców znanych serwisów internetowych uległo i przepisało swoje strony do nowego standardu. Adobe, który na początku próbował walczyć z Firmą z Cupertino rozbudowując swój produkt o niedostępne u swojego konkurenta opcje &#8211; m.in obsługę 3D &#8211; ostatecznie uległ i 29 października 2010 roku <a href="http://www.dobreprogramy.pl/Konwerter-FlashHTML5-i-3D-API-od-Adobe,Aktualnosc,21228.html">wydał</a> konwerter Flash’a do HTML5. W oparciu o ten produkt powstała m.in. przeglądarka <a href="http://www.dobreprogramy.pl/Debiut-Skyfire-iOS-Apple-otwiera-Mac-App-Store-dla-deweloperow,Aktualnosc,21322.html">SkyFire</a> dla iOS, która umożliwiała przeglądanie stron zapisanych w formacie do tej pory niedostępnym dla tej platformy. Mur, który oddzielał użytkowników przeglądających sieć poprzez mobilne urządzenia Apple’a, od pozostałych internautów zaczął znikać.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://wolak.org/wp-content/uploads/2011/11/Skyfire.jpg" rel="prettyPhoto[219]"><img class="alignleft size-full wp-image-220" style="margin-top: 7px; margin-bottom: 7px; margin-left: 8px; margin-right: 8px;" title="Skyfire" src="http://wolak.org/wp-content/uploads/2011/11/Skyfire.jpg" alt="" width="312" height="312" /></a>1 sierpnia tego roku Adobe poszedł o krok dalej i <a href="http://www.dobreprogramy.pl/Edge-animacje-w-HTML5-wedlug-Adobe,Aktualnosc,26940.html">zaprezentował</a> wersję beta programu do animacji w HTML5. Wydawać by się mogło, że ten gigant walczy z własnym produktem. Co więcej wiadomość ze <a href="http://www.dobreprogramy.pl/Adobe-zrezygnuje-z-rozwijania-mobilnej-wtyczki-Flash,Aktualnosc,28722.html">środy</a> wydaje się przemawiać za tym, że zaczyna z nim wygrywać.</p>
<p style="text-align: justify;">Żeby zrozumieć sens działań twórcy Flash’a &#8211; ale też Photoshop’a, Illustator’a czy Dreamweaver’a &#8211; należy poznać na czym on zarabia: główne zyski tej korporacji pochodzą ze sprzedaży licencji na swoje programy. I chociaż wtyczka umożliwiająca otwieranie stron we Flash’u dostępna jest za darmo, to już narzędzie do tworzenia w nim stron jest płatne. I to nie mało &#8211; wersja tego programu w <a href="http://wolak.org/flashcena.png" rel="prettyPhoto[219]">sklepie internetowym</a> to ponad 600 euro! Adobe’owi musi więc zależeć na tym, żeby jak najwięcej osób mogło oglądnąć strony stworzone za pomocą jego narzędzi &#8211; bez tego nie uda mu się sprzedać swoich programów. Ponieważ Flash nie przyjął się na większości systemów mobilnych, zamiast go dopracowywać go i tworzyć jego wersję dla wszystkich platform, prościej zastąpić go poprzez otwartego HTML5, którego programiści sami wprowadzili do swoich przeglądarek. Płatne narzędzie do konwersji stron na nowy format jest, a program do tworzenia w nim witryn jest w trakcie pisania i zapewne pojawi się w najbliższym czasie w pełnej i, a jakże, płatnej wersji.</p>
<p style="text-align: justify;">Może być też inny powód wycofania wsparcia dla mobilnej wersji Flash’a &#8211; rezygnacja z niego spycha cały rynek do HTML5 &#8211; a więc do platformy na której Adobe już nauczył się zarabiać. Tym samym nie ma już miejsca dla konkurencji &#8211; no chyba, że zaprezentowany przez nią produkt byłby jakąś rewolucją. Bez tego jeszcze bardzo długo twórcy serwisów internetowych nie zechcą przenieść swoich witryn na jakikolwiek inny standard. Wydaje się więc, że przed HTML5 roztacza się świetlana przyszłość i że i na nim zarabiać będzie gigant Adobe.</p>
<p style="text-align: justify;">I jeszcze jedno &#8211; gdzie w tym wszystkim jest Microsoft? Przygląda się biernie, mając bardzo silną broń, jaką jest Silverlight &#8211; wtyczkę uważana przez wielu za <a href="http://blog.streamingmedia.com/photos/uncategorized/2007/04/30/silverlightscreenshot_4_3.jpg" rel="prettyPhoto[219]">lepszą</a> od samego Flash’a.</p>
<p><img class="size-full wp-image-225 alignright" style="margin-top: 7px; margin-bottom: 7px; margin-left: 8px; margin-right: 8px;" title="MicrosoftLogo" src="http://wolak.org/wp-content/uploads/2011/11/MicrosoftLogo.jpg" alt="" width="363" height="241" /></p>
<p style="text-align: justify;">I chociaż wielu twórców VOD (np. nasz polski Onet) korzysta właśnie z niej, a nie z produktu Adobe, to Gigant z Redmond nie kwapi się, żeby wydać ją dla mobilnych platform. A bez tego nie ma szans na większy sukces. Zamiast tego twórca „okienek” wydaje się przytakiwać Apple’owi i <a href="http://www.dobreprogramy.pl/Zbliza-sie-koniec-Silverlighta-i-Flasha,Aktualnosc,27653.html">blokuje</a> instalowanie swojego produktu w tabletowej wersji Internet Explorer’a i coraz głośniej mówi o zastąpieniu go nowym HTML’em. Czyżby Steve Ballmer nie panował nad tym co ma, a korzystał jedynie z obcych produktów?</p>
<fb:like href='http://wolak.org/?p=219' send='false' layout='standard' show_faces='true' width='450' height='65' action='like' colorscheme='light' font='lucida+grande'></fb:like><span class="fb_share"><fb:like href="http://wolak.org/?p=219" layout="box_count"></fb:like></span>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wolak.org/?feed=rss2&#038;p=219</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wolak.org 5.1 &#8211; małe zmiany, duże nowości!</title>
		<link>http://wolak.org/?p=203</link>
		<comments>http://wolak.org/?p=203#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Nov 2011 19:15:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacob</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Wolak.org]]></category>
		<category><![CDATA[Wolak.org 5]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wolak.org/?p=203</guid>
		<description><![CDATA[Wykorzystałem długi jesienny weekend i odświeżyłem nieco Wolak.org’a. W nowej wersji poza rzucającym się w oczy nowym szablonem wprowadziłem wiele nowych funkcji, które mam nadzieję przydadzą się przy korzystaniu z tej strony. Poza tym postanowiłem zmienić nieco styl działania tejże witryny – od teraz poza dłuższymi artykułami pojawiać się będą krótsze teksty. Najbardziej widoczną zmianą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="http://wolak.org/wp-content/uploads/2011/11/logo-NIEBIESKIE.png" rel="prettyPhoto[203]"><img class="alignleft size-full wp-image-209" title="logo-NIEBIESKIE" src="http://wolak.org/wp-content/uploads/2011/11/logo-NIEBIESKIE.png" alt="" width="459" height="413" /></a>Wykorzystałem długi jesienny weekend i odświeżyłem nieco Wolak.org’a. W nowej wersji poza rzucającym się w oczy nowym szablonem wprowadziłem wiele nowych funkcji, które mam nadzieję przydadzą się przy korzystaniu z tej strony. Poza tym postanowiłem zmienić nieco styl działania tejże witryny – od teraz poza dłuższymi artykułami pojawiać się będą krótsze teksty.</strong></p>
<p>Najbardziej widoczną zmianą jest z pewnością nowy szablon strony – postanowiłem go zmienić ponieważ poprzedni nie umożliwiał umieszczenia w bocznych pasku i stopce tylu treści ile chciałbym dodać. Mam nadzieję, że nowy wygląd przypadnie wszystkim do gustu, choć jak zapewne widać – jest o wiele bardziej Apple’owy.</p>
<p>Poza tym wprowadziłem specjalną wersję tej strony dla smartphone’ów. Dzięki temu, że nie wyświetla się w niej większość grafik wpłynie to na szybsze czytywanie się strony w przypadku użytkowników korzystających z rozbudowanych komórek. Każdy kto jednak nie chce z niego korzystać może go w prosty sposób wyłączyć – można to zrobić w stopce strony gdy będzie on aktywny.</p>
<p>Zmieniłem także system komentarzy – od teraz odpowiedzi na moje wpisy będą mogły odbywać się poprzez konto na Facebook’u, Twitter’ze czy Google’u. Myślę, że teraz dyskusja pod moimi tekstami będzie jeszcze łatwiejsza i jeszcze więcej osób zechce wyrazić swoje zdanie.</p>
<p>Ostatnią i chyba najważniejszą nowością jest zmiana stylu dodawania nowych treści na tą stronę. Dotychczas publikowałem na niej jedynie moje dłuższe artykuły, które mogłem pisać jedynie raz, dwa razy w miesiącu. Od teraz postanowiłem to zmienić i poza dłuższymi artykułami publikować też krótsze teksty – takie jak recenzje programów, użytkowych stron internetowych czy przydatne porady komputerowe., które będę starał się rozbudować o filmy z YouTube nakręcone przeze mnie.</p>
<p>To chyba wszystkie najważniejsze „(r)ewolucje” jakie pojawiły się w nowej wersji tejże strony. Mam nadzieję, że wszystkim się spodobają i wszystkich tych, którzy mają jakieś ciekawe propozycje lub uwagi zapraszam do przedstawienia ich pod tym wpisem.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Pozdrawiam <img src='http://wolak.org/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<fb:like href='http://wolak.org/?p=203' send='false' layout='standard' show_faces='true' width='450' height='65' action='like' colorscheme='light' font='lucida+grande'></fb:like><span class="fb_share"><fb:like href="http://wolak.org/?p=203" layout="box_count"></fb:like></span>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wolak.org/?feed=rss2&#038;p=203</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Komputerom juz podziekujemy? Recenzja iPada 2</title>
		<link>http://wolak.org/?p=142</link>
		<comments>http://wolak.org/?p=142#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 16 Oct 2011 10:54:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacob</dc:creator>
				<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[apple]]></category>
		<category><![CDATA[AppStore]]></category>
		<category><![CDATA[era post-pc]]></category>
		<category><![CDATA[ios5]]></category>
		<category><![CDATA[ipad]]></category>
		<category><![CDATA[ipad 2]]></category>
		<category><![CDATA[iTunes]]></category>
		<category><![CDATA[tablet]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wolak.org/?p=142</guid>
		<description><![CDATA[Gdy Steve Jobs prezentując pierwszego iPad’a mówił o końcu ery PC wydawało mi się to absurdalne. „Przecież mój netbook ma kilkaset razy więcej funkcji” – pomyślałem wtedy. W tym roku jednak postanowiłem zaryzykować i kupić tablet Apple. Gdy rozpocząłem jego poznawanie, zrozumiałem, że właśnie wkroczyłem do epoki Post-PC. Do tej pory we wszystkich ważniejszych podróżach [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://wolak.org/wp-content/uploads/2011/10/jobsokeynote1.jpg" rel="prettyPhoto[142]"><img class=" wp-image-143 alignleft" style="margin-top: 6px; margin-bottom: 6px; margin-left: 7px; margin-right: 7px;" title="jobsokeynote" src="http://wolak.org/wp-content/uploads/2011/10/jobsokeynote1.jpg" alt="" width="350" height="263" /></a><strong>Gdy Steve Jobs prezentując pierwszego iPad’a mówił o końcu ery PC wydawało mi się to absurdalne. „Przecież mój netbook ma kilkaset razy więcej funkcji” – pomyślałem wtedy. W tym roku jednak postanowiłem zaryzykować i kupić tablet Apple. Gdy rozpocząłem jego poznawanie, zrozumiałem, że właśnie wkroczyłem do epoki Post-PC.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Do tej pory we wszystkich ważniejszych podróżach towarzyszył mi 10 calowy netbook Asus Eee PC, którego uważałem za najlepszy komputer jaki można zabrać ze sobą na wszystkie wyjazdy. Ma przecież praktycznie wszystkie możliwości jakie daje mi najnowszy Windows, a do tego pełnowymiarową klawiaturę, 160GB dysk twardy, 3 porty USB i czytnik kart pamięci. iPad nie posiada tych narzędzi i korzystając z niego musiałbym z nich zrezygnować. Na wakacjach tego roku postanowiłem się jednak przełamać i przetestować coś pochodzącego od firmy Steve’a Jobs’a. Na początku chciałem zainstalować Snow Leoparda na moim laptopie, gdy jednak to się nie udało, kupiłem iPad’a.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://wolak.org/wp-content/uploads/2011/10/ipad-2-box110329185545.jpg" rel="prettyPhoto[142]"><img class="size-full wp-image-160 alignright" style="margin-top: 7px; margin-bottom: 7px; margin-left: 8px; margin-right: 8px;" title="ipad-2-box110329185545" src="http://wolak.org/wp-content/uploads/2011/10/ipad-2-box110329185545.jpg" alt="" width="330" height="221" /></a>Tablet, który nabyłem to iPad 2 z modemem 3G i 16GB dyskiem. Jego pracą zarządza mobilny, dwurdzeniowy procesor A5 o mocy 1GHz, wspierany przez pamięć RAM o pojemności 512 MB. Posiada on także dotykowy wyświetlacz Multi-Touch o przekątnej 9,7 cala, kamerę do nagrywania wideo w jakości HD i videokamerkę VGA nad ekranem. Gdy porówna się te podzespoły choćby z tymi z Samsung’a Galaxy SII to produkt Apple nie powala na kolana, jednak już chwila zabawy na iPadzie przekonuje, że nie zawsze należy kierować się cyframi i statystykami a czasem warto sprawdzić ile przyjemności daje praca na danym urządzeniu.</p>
<p style="text-align: justify;">Korzystanie z nowego iPad’a musi rozpocząć się jednak od połączenia go z komputerem, na którym zainstalowany jest program iTunes. Po krótkiej aktywacji i synchronizacji pojawia się komunikat o możliwości zaktualizowania systemu w tym tablecie. Ja zgodziłem się na to, przez co przez kilka miesięcy nie mogłem wykonać jailbreaku i musiałem robić jedynie to na co zgodził się producent. Gdy kilka dni temu pojawiła się aktualizacja do iOS 5, po zainstalowaniu której złamanie systemu nie jest już dużym problemem, zdecydowałem się, wbrew wcześniejszym planom, tego nie robić.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://wolak.org/wp-content/uploads/2011/10/TechnologyLiberalArts.png" rel="prettyPhoto[142]"><img class="alignleft size-full wp-image-165" style="margin-top: 7px; margin-bottom: 7px; margin-left: 8px; margin-right: 8px;" title="TechnologyLiberalArts" src="http://wolak.org/wp-content/uploads/2011/10/TechnologyLiberalArts.png" alt="" width="320" height="294" /></a>Wszystko przez bardzo szerokie możliwości jakie daje mi korzystanie z tego tabletu. Ponieważ w przeciwieństwie do wielu urządzeń konkurencji, w momencie pierwszego uruchomienia na iPad’zie znajduje się tylko kilka niezbędnych aplikacji, do których nie zalicza się nawet kalkulator i dyktafon, zachwyca on swoją prostotą. Nauczenie się obsługi systemu iOS jest banalnie proste, wszystko znajduje się tam, gdzie powinno być, a fabrycznie zainstalowane programy należą do tych najlepszych. Mobilne wersja przeglądarki internetowej Safari nie wiele odbiega od jej pecetowych odpowiedników, a w przeciwieństwie do nich uruchamia się od razu po kliknięciu w ikonkę i oferuje kilka niezwykle przydatnych podczas korzystania z Internetu opcji. Najważniejszą z nich jest moim zdaniem tryb „reader” usuwający ze strony wszystkie zbędne grafiki, które rozpraszają uwagę, a pozostawiający jedynie czysty i o wiele bardziej czytelny tekst. Inną aplikacją, która mnie zaskoczyła, jest niedawno zaprezentowany w Polsce sklep iTunes – tym razem jednak nie poprzez jego nieznane funkcje, a przez wielką zawartość materiałów, jaka się w nim znajduje. Poza muzyką, której kupowanie polega na kliknięciu przycisku z ceną i potwierdzeniem zakupu hasłem, to za pomocą tej aplikacji, można za darmo pobrać tysiące różnych podcastów – w tym najnowszych audycji radiowych i programów telewizyjnych. Jego największą wadą są natomiast ceny płatnych materiałów – walutą jest euro, a najtańsze piosenki zaczynają się od 69 centów tj. około 3 złotych. Lepsze utwory i całe albumy kosztują dużo drożej, co najprawdopodobniej przyczyni się do tego iż wiele osób, wciąż będzie zdobywać je w taki sam sposób w jaki robiło to do tej pory.</p>
<p style="text-align: justify;">Najważniejszym elementem platformy iOS jest jednak sklep AppStore i setki tysięcy aplikacji w nim dostępnych. Programy w przeciwieństwie jednak do tych np. w Android Markecie zawsze działają, niezależnie od tego czy zostały dodane wczoraj, czy kilka lat temu. Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie także porządek jaki panuje w sklepie Apple’a – każdy programik znajduje się w odpowiedniej kategorii, którą możemy przeglądać korzystając z rankingu najczęściej pobieranych aplikacji. Pozwoliło mi to znacząco rozbudować możliwości mojego iPad’a w zaledwie parę chwil po tym jak zacząłem z niego korzystać. Chociaż oczywiście i dzisiaj równie często korzystam z AppStore, w poszukiwaniu innych ciekawych aplikacji, które mogą mi się przydać przy korzystaniu z tabletu.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://wolak.org/wp-content/uploads/2011/10/ipad_ebook.jpg" rel="prettyPhoto[142]"><img class="alignright size-full wp-image-156" style="margin: 10px;" title="ipad_ebook" src="http://wolak.org/wp-content/uploads/2011/10/ipad_ebook.jpg" alt="" width="350" height="232" /></a>Kupując iPad’a nie byłem do końca świadom tego jak wiele ma on zastosowań. Każdy dzień spędzony na korzystaniu z tego urządzenia, pozwalał mi poznać jego bardzo szerokie możliwości. Jedną z pierwszych aplikacji jaką pobrałem był e-kiosk – internetowy salonik prasowy, w którym w znacznie obniżonych cenach można nabyć aktualne wydania polskich gazet i czasopism. Po ich zakupie i pierwszym uruchomieniu, są one zapisywane na dysku tabletu, dzięki czemu można je czytać także bez połączenia z siecią. Najważniejszy jest jednak fakt iż <strong>iPad świetnie spisuje się jako ebook. </strong>Po pierwsze dzięki swojej lekkości, która pozwala trzymać go w jednej ręce, drugą wykorzystując do zmieniania stron i rozmiaru tekstu, a także dzięki ekranowi idealnie wyświetlającemu wszystkie kolory i nie męczącego wzroku, nawet po długotrwałym czytaniu. 16GB dysk pozwala pomieścić tysiące materiałów, które można komfortowo zabrać ze sobą w dowolny zakątek świata, nie nosząc przy tym całych stert papieru.</p>
<p style="text-align: justify;">Oczywiście obecnie każdy komputer bez Internetu byłby niczym, a więc trudno nie napisać o przeglądaniu sieci na iPadzie. Dzięki wspomnianemu już wcześniej reader’owi czytanie nawet dłuższych artykułów, wpisów i recenzji nie stanowi problemu. Na duży plus można wpisać również łatwą obsługę i natychmiastowe reagowanie na wszystkie gesty. Braku flasha, praktycznie nie da się odczuć jeśli nie korzysta się z lokalnych serwisów wideo i gier internetowych.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://wolak.org/wp-content/uploads/2011/10/550x-ipad-game.jpg" rel="prettyPhoto[142]"><img class="alignleft size-full wp-image-158" style="margin-top: 10px; margin-bottom: 10px; margin-left: 7px; margin-right: 7px;" title="550x-ipad-game" src="http://wolak.org/wp-content/uploads/2011/10/550x-ipad-game.jpg" alt="" width="385" height="201" /></a>Chociaż na komputerze nie gram wcale, to promocje i pozytywne recenzje skłoniły mnie do zakupu kilku pozycji z AppStore. I muszę powiedzieć, że <strong>gry to kolejny bardzo dobry atut iPad’a. </strong>Większość z nich pozwala na rozgrywkę w 3D, której towarzyszą świetnej jakości efekty dźwiękowe i bardzo wygodne sterowanie. Nie trudno jest więc spędzić na nich kilka godzin dziennie, przechodząc kolejne rundy, świetnie się przy tym bawiąc. I chociaż zapaleni gracze zarzucą mi, że to wciąż nie to samo co komputer czy konsola, z czym oczywiście się w pełni zgodzę, to argumentem przemawiającym za iPad’em jest jego mobilność, a co za tym idzie możliwość grania, w dowolnym miejscu a nie tylko przed monitorem czy telewizorem. Co więcej legalną pozycję w pełnej wersji w AppStore można nabyć już za 0,79 eurocentów, czyli najniższą cenę w jakiej można kupić program w tym sklepie. Nie porównywalne jest to z opłatami jakie trzeba zapłacić za pozycje dla komputerów i konsol.</p>
<p style="text-align: justify;">Market z aplikacjami dla iOS jest pełen bardzo dobrych użytkowych programów. Wśród nich znajduje się bardzo dobry pakiet biurowy przygotowany przez Apple’a – w jego skład wchodzą trzy programy – Pages – odpowiednik Word’a, Keynote – PowerPoint’a oraz Numbers – Excel’a. Pomimo iż są to programy uboższe w funkcje od swoich konkurentów od Microsoft’u, to idealnie sprawdzają się w środowisku tabletowym. Zawierają większość najczęściej wykorzystywanych narzędzi, przydatnych podczas tworzenia dokumentów. Ilość opcji jednak nie przytłacza, co skraca czas poszukiwania potrzebnej funkcji.</p>
<p style="text-align: justify;">Na minus trzeba jednak wpisać wbudowany aparat – fotografie wykonane nim są w dużo niższej jakości niż te zrobione np. Samsungiem Galaxy SII. To samo tyczy się nagrań. Korzystanie z klawiatury ekranowej w iPadzie, także nie należy do najprzyjemniejszych – zwłaszcza, jeśli ma się możliwość korzystać z programu Swype w Android’zie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>                Era Post-PC?</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>                </strong>iPad w codziennym użytkowaniu wyparł u mnie przede wszystkim netbook’a – którego uruchamiam już tylko po to, aby go zaktualizować. Odkąd nabyłem tablet, netbook nie opuścił już mojego domu – wszędzie zabieram ze sobą lżejsze i wygodniejsze w obsłudze urządzenie od Apple. I chociaż nie ma ono pełnowymiarowej klawiatury i żadnych portów, to wydaje się ono mieć więcej funkcji – ciekawe gry, wygodniejsza obsługa i lepszy ekran sprawiły iż wszystkie zalety płynące z korzystania z Windows’a stały się jakby… mniej potrzebne.  W konkurencji z laptopem iPad ma jeszcze jedną bardzo dużą zaletę – <strong>czas ciągłej pracy na baterii to ponad 10 godzin. </strong>W praktyce więc ładowanie potrzebne jest co dwa, trzy dni, a nawet w przypadku intensywnego użytkowania rozładowanie go w dzień, jest bardzo trudne. Co więcej iPad pracuje cały czas w stanie czuwania, tak więc nie trzeba czekać na uruchomienie się systemu, aby np. sprawdzić coś w Internecie.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://wolak.org/wp-content/uploads/2011/10/year-of-the-copycats.jpg" rel="prettyPhoto[142]"><img class="alignleft size-full wp-image-163" style="margin-top: 7px; margin-bottom: 7px; margin-left: 8px; margin-right: 8px;" title="year of the copycats" src="http://wolak.org/wp-content/uploads/2011/10/year-of-the-copycats.jpg" alt="" width="354" height="236" /></a>Wciąż jednak korzystam z tradycyjnego komputera, z tym, że wykorzystuję go przede wszystkim do pracy. Robienie stron WWW, edycja grafiki czy wideo to wciąż czynności, które lepiej wykonywać korzystając z typowej klawiatury i myszki. iPad to narzędzie do rozrywki i zdobywania wiedzy, bez którego jednak coraz trudniej się obejść. Jego największą zaletą jest jego mobilność, która jednak nie koliduje z możliwościami i szybkością pracy. Dopracowany do perfekcji system iOS, czyni z niego najlepszy tablet na rynku. I chociaż konkurencja wygrywa z nim od strony technicznej, to jednak tyle przyjemności ile daje praca na urządzeniu Apple, zapewne trudno szukać w jakimkolwiek innym narzędziu od konkurencji.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><br />
</strong></p>
<fb:like href='http://wolak.org/?p=142' send='false' layout='standard' show_faces='true' width='450' height='65' action='like' colorscheme='light' font='lucida+grande'></fb:like><span class="fb_share"><fb:like href="http://wolak.org/?p=142" layout="box_count"></fb:like></span>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wolak.org/?feed=rss2&#038;p=142</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

